To nie jest zawód dla starannych ludzi

Każda z nas miewa okres, w którym wiele się dzieje. Każda też stara się podejść do niego na swój sposób. I choć często kosztuje nas to wiele trudu i nieprzespanych nocy, mimo wszystko staramy się wyjść z tego obronną ręką, dając z siebie możliwie najwięcej.

Pretekstem do napisania tego tekstu było jedno ze zleceń, z którymi miałam do czynienia. Zlecenia, które chyba było jednym z najtrudniejszych jak to tej pory – nie ze względu na wymogi czy specyfikę sytuacji, a ze względu na podejście do uzyskanego materiału.

Sytuacja wydaje się dość uniwersalna.

Studniówka, ślub z weselem czy inne wydarzenie – z wyłączeniem prasy i wyjątkowych sytuacji priorytetem jest jakość. Jakość, na którą składa się przygotowanie, wykonanie materiału a potem postprodukcja. Wszystkie to znamy, przychodzi wieczór, po dniu i tak wypełnionym po brzegi przychodzi czas na obrabianie zdjęć. Tylko przez chwilę, krótkimi seriami, bo kolejny dzień wygląda już zza rogu. A później, gdy w końcu uda się odejść od porcji materiału, poranek praktycznie już wita, często przez kilka nieprzespanych nocy z rzędu. Na ile zdrowa i dobra to praktyka – to już sprawa indywidualna. Czasem jednak, szczególnie, gdy ramy czasowe nie są tak sztywne, czasu zwyczajnie brak. Absolutnie najlepszym wyjściem z sytuacji jest wyrozumiały zleceniodawca, który znajdzie dla nas trochę cierpliwości. Pytanie brzmi – czy w takim razie najgorszym pracodawcą jest ten, który naciska i popędza? Dla mnie odpowiedź leży gdzieś pośrodku - bywają bowiem zleceniodawcy, którzy godzą się na '"fuszerkę", zachęcają wręcz do tego, aby zbagatelizować zdjęcia.

I to właśnie punkt wyjścia do dyskusji.

Czy pozwolenie sobie na półśrodki, bo "przeciętny widz i tak się nie zna" albo prace "nie wędrują przecież do Vogue'a" jest dopuszczalne?

Czy zgodziłybyście się oddać niedopieszczony materiał tylko dlatego, że goni Was deadline?

A może macie swoje sposoby na radzenie sobie ze znalezieniem balansu między czasem a jakością Waszej pracy? Rozpocznijmy dyskusję na forum!

Ostatnio na forum

  • Brak postów do publikacji.

Cytat dnia

Na moich zdjęciach kolor i kompozycja są nierozłączne. Widzę w kolorze.
William Albert Allard

SL opcja 2i


Inne aktualności